mam cie! poniedziałek, 30 marca 2009 |
Po dłuuuugiej przerwie nareszcie odzyskałem mój aparat. Popsuł się we Francji :<. Nie wiadomo jak tak na prawdę. W serwisie najpierw błędnie zdiagnozowali i po trzech dniach od odbioru znów nie działał jak należy... Potem znów nie wiedzieli o co chodzi... , aż w końcu z panem serwisantem wspólnymi siłami (jak w Dr. House xD) doszliśmy gdzie leży przyczyna wykluczając po kolei możliwe opcje. Okazało się, że problem był w pinach od baterii - coś tam uciskało blablabla. W każdym razie typ w ogóle pierwszy raz spotkał się z czymś takim. JAKBY COŚ SIĘ JEDNAK ZNOWU ZJEBAŁO to mam się znów tam zgłosić i wymienią mi całą kartę główną. Za friko ofc, bo to oni zjebali ;]. Na razie cieszę się jak wydra. Poza tym jest zajebista pogoda i już czuć zapach wiosny ^^.
Sprawdziłem przy okazji ile już napstrykałem moją czterysetką zdjęć. 34 896 xD.
dozo ;]. w najbliższym czasie postaram się coś popstrykać ;].
P.S. całuje Domi szeroko :* :)